Maluch w foteliku samochodowym – zdaniem fizjoterapeuty
Posted in Porady Lekarzy

Gdy w 1907 roku Henry Ford uruchomił pierwszą seryjną produkcję samochodów, rozpoczął się złoty wiek motoryzacji. Nie myślano wtedy jeszcze o bezpieczeństwie małych pasażerów. Pierwsze foteliki dla dzieci powstały trzy dekady później, nie po to, aby dziecko ochronić, lecz utrzymać je na miejscu, aby nie brudziło tapicerki.;-)

Dziś nie mamy wątpliwości co do konieczności używania fotelików samochodowych, ale jak sama nazwa wskazuje, powinny być używane tylko do podróży w samochodzie.

Co to jest dopasowanie z punktu widzenia fizjoterapeuty?

Proszę zerknąć na poniższe zdjęcia, które na pierwszy rzut oka wyglądają bardzo podobnie i nie powinny budzić u większości z nas wątpliwości a jednak…

  • Głowa malucha powinna być po bokach zabezpieczona, ale bez blokowania jego barków.
  • Głowa, tułów i miednica powinny być ułożone w linii prostej.
  • Fotelik musi być odpowiednio wychylony ( ok. 30 stopni), co umożliwia dziecku jazdę bez opadającej na klatkę piersiową głowy, a narządy wewnętrzne nie naciskają na przeponę. Dzięki temu maluch ma lepszą mechanikę oddychania, jest mniej zmęczony. Pozycja taka obniża też częstotliwość cofania się treści żołądka do góry, co zapobiega niebezpiecznym wymiotom w podróży.
  • Fotelik będzie spełniał swoją funkcję tylko wtedy, kiedy będzie stabilnie i prawidłowo zamontowany w samochodzie.
  • Sprawdzamy testy bezpieczeństwa fotelika,  jego zakup to nie tylko chęć uniknięcia mandatu.
  • Fotelik powinien być dobrze dopasowany do wieku niemowlęcia i jego wzrostu.
  • Nie układamy dodatkowych rzeczy na fotelik, które mają poprawić ew. komfort dziecka (pieluszka tetrowa, poduszka).

Nieprawidłowa pozycja

Dziecko siedzi na miękkiej poduszce i ma za nisko zagłówek – powoduje to asymetrię tułowia, pochylenie głowy oraz przygięcie jej do klatki piersiowej, rotację wewnętrzną i zablokowanie ręki lewej i prawej nogi.

Prawidłowa pozycja

Dzięki podwyższeniu zagłówka i usunięciu poduszki dziewczynka ma symetrycznie ułożony kręgosłup a obie ręce i nogi w takich samych odległościach od siebie mogą być w jednakowy sposób aktywne.

  • Fotelik to nie gondola lub łóżeczko,  zostawiamy śpiącego malucha tam tylko w wyjątkowych okolicznościach i max na 2 godziny.
  • Nigdy nie przewozimy dziecka w samochodzie w gondoli,  ta jest zarezerwowana jako bezpieczne miejsce dla dziecka podczas pieszych spacerów

Rozwój technologiczny, stworzył nowe możliwości wygodnego użytkowania fotelików samochodowych. Dzięki specjalnym adapterom możliwe jest zamontowanie ich na ramie wózka. Daje to wygodę jak i oszczędza nasze kręgosłupy przed dźwiganiem. Oczywiście podpisuję się dwoma rękami pod takim rozwiązaniem ale proszę jednak by zwrócić uwagę na poniższe aspekty:

Fotelik nie powinien być używany przez malucha dłużej niż 2 godziny bez przerwy. Nogi niemowlaka w foteliku samochodowym rozkładają się mocno na boki a naturalne harmonijne zgięcie w stawach biodrowych i kolanowych jest właściwie niemożliwe. Ciągłe leżenie w zgięciu osłabia też napięcie mięśni brzucha.

Pozycja leżenia
Należy szczególnie zadbać by niemowlę leżało prawidłowo. Kluczem jest utrzymanie linii prostej kręgosłupa, a nie zawsze jest to takie łatwe. Ciało dziecko ułożone asymetrycznie może prowadzić do skrzywień kręgosłupa, złego nawyku układania główki jak i do jej spłaszczenia (dotyczy to także leżaczków, podpierania poduszkami lub rogalami – sytuacje na zdjęciach poniżej). Niemowlę w foteliku układa głowę i ciało asymetrycznie oraz najczęściej „zjeżdża” na jeden bok i mocniej się na nim opiera. Taka asymetria może prowadzić do skrzywienia kręgosłupa, złego nawyku układania główki, jak również jej spłaszczenia.

Podsumowując, przetrzymywanie malucha  w pozycji zgięciowej, ogranicza lub wydłuża w czasie prawidłowy rozwój dziecka.

Fotelik to nie gondola, a gondola to nie fotelik

    

Na wszystkich powyższych zdjęciach maluch ma asymetrię tułowia, barków i bioder, mocno ograniczone po bokach ręce do wykonywania naturalnych czynności, „schowaną” szyję i pochyloną do boku głowę.

Łóżeczko – bezpieczne miejsce także do odpoczynku maluszka

Śpiący maluch nie tylko odpoczywa, dzięki fazom snu jego mózg jest bardziej aktywny niż w trakcie czuwania. Dlatego musimy zapewnić dziecku wygodne warunki do spania. Jedynym takim miejscem powinno być łóżeczko. Do snu układamy dziecko na płaskim podłożu, używamy tylko odpowiednio dobranych materacy. Jeszcze raz podkreślę – nie układamy dziecka do spania w miejscach, które do tego nie służą (leżaczek, fotelik samochodowy). Nie układamy łóżeczka ani materaca pod kątem do podłoża, chyba że są wyraźne wskazania medyczne (wtedy pamiętamy o wsuwaniu klina pod materac) i oczywiście nie dajemy niemowlęciu do spania poduszki.

ułożenie na materacyku bez poduszki rucken

Czy zatem w ogóle można kłaść dziecko do fotelika lub leżaczka i od kiedy?
Z doświadczenia wiem że leżaczek bywa pomocny w różnych domowych sytuacjach, dlatego też nie zabraniam używania takiego sprzętu, ale polecam ograniczyć je do minimum. Warto poczekać do samodzielnej aktywności malucha na podłożu, gdy zacznie się unosić na rękach i obracać z placów na brzuch (byłoby najlepiej). Wcześniej (tzn. do 3 miesiąca życia, gdy maluch nie kontroluje w pełni ruchów głowy,  nie polecam!) można dzieci układać do fotelików, ale tylko na chwilę i tylko wtedy kiedy naprawdę musimy. Rodzice muszą ograniczać ten czas do minimum, a potem zmniejszać negatywny efekt przez układanie dziecka na brzuszku – na macie, na podłodze czyli w warunkach naturalnych dla jego rozwoju.

Czas na aktywność z rucken


Joanna Sebastian
Rehabilitant dziecięcy w Klinice Rehabilitacji Szpitala Uniwersyteckiego w Bydgoszczy
Nauczyciel akademicki w Katedrze i Klinice Rehabilitacji Collegium Medicum

zacznij pisać i wciśnij enter aby wyszukać

Koszyk